Recenzja czytnika Iriver Story HD
Data publikacji artykulu: 10 sierpień 2011
Sprzęt testował:
Girwan
Dwudziesty pierwszy wiek to nie tylko nowe procesory, nowe kości pamięci czy bezzałogowe pojazdy na lotniskach. To również działania mające na celu ochronę naszej przyrody poprzez np. mniejsze zużycie papieru. Już od kilku lat promowane są książki elektroniczne, a co za tym idzie na rynku pojawiły się odpowiednie urządzenia umożliwiające ich czytanie.
Niedawno zadebiutował nowy czytnik firmy Iriver – Story HD. Producent cały czas podkreśla swoje ekologiczne podejście do produkcji. Przejawia to w swoich opakowaniach, których „surowość” od razu rzuca się w oczy. Szare, nie rzucające się w oczy pudełko, w żaden sposób nie zapowiada co skrywa w swoim wnętrzu. To cecha wspólna wszystkich produktów Iriver, które pakowane są w zwykły niepozorny karton. W środku znajduje się czytnik, przewód komunikacyjny USB i instrukcja. Od razu zaznaczę, że drukowana instrukcja obsługi zawiera podstawowe informacje, natomiast na czytniku znajduje się wersja pełna.

Story HD prezentuje się bardzo ładnie. Duży, niezwykle cienki i przede wszystkim bardzo lekki doskonale leży w dłoni. Zaokrąglone rogi i krawędzie podkreślają jego smukłą, miłą dla oka sylwetkę. Duży ekran pozwala przypuszczać, że wyświetlane strony prezentować się będą w sposób czytelny. Jasna górna część obudowy w swej dolnej części posiada klawiaturę alfanumeryczną pozwalającą na sterowanie czytnikiem. Przyciski wykonane z twardego tworzywa pozwalają przypuszczać, że będą trwałe nawet przy intensywnym użytkowaniu. Druga część obudowy została wykonana w kolorze brązowym. Tutaj też znajdziemy przycisk włączający urządzenie. Suwak będący włącznikiem umożliwia również resetowanie urządzenia oraz blokadę ekranu podczas czytania.

W dolnej części znajduje się również gniazdo kart SD, które pozwolą zwiększyć dostępną pamięć urządzenia, a tym samym powiększyć liczbę książek przechowywanych na urządzeniu. Obok znajduje się gniazdo miniUSB, które zarówno doprowadza zasilanie do czytnika i ładuje akumulator, jak również pozwala na kopiowanie plików.
Przyglądając się klawiaturze zauważymy, że oprócz klawiszy przypisanych do poszczególnych liter alfabetu są również przyciski sterujące pracą Story HD. Nie mogło oczywiście zabraknąć specyficznej dla Iriver belki w górnym rzędzie, która pełni rolę 4 przycisków. Wciskając boki prawy/lewy możemy przesuwać kursor na boki, a przechylając całą belkę w górę i dół również możemy przesuwać kursor a jednocześnie czytając książkę przerzucamy w ten sposób jej strony. Inne klawisze, na które warto zwrócić uwagę, to te które pozwalają na obrócenie ekranu – możemy czytać w pionie lub w poziomie, czy chociażby przycisk pozwalający na zwiększenie lub zmniejszenie wyświetlanej czcionki. No i oczywiście przycisk Options, który powoduje wyświetlenie okienka pozwalającego na wybór np. zawijania tekstu, szukania określonego tytułu itp.

Najważniejsza część czytnika, czyli ekran przedstawia równie wysoką jakość jak reszta elementów. Czytniki konkurencyjne należące do tej samej grupy, czyli urządzeń z 6” wyświetlaczem oferują rozdzielczość 800x600 pixeli. Iriver oferuje nam 1024x768. Oczywiście mamy również większą liczbę odcieni szarości, co przekłada się na większy komfort czytania. Co prawda nie mamy możliwości sterowania parametrami wyświetlacza jednak dobierane w sposób automatyczny są na tyle optymalne, że nasze oczy nie męczą się.
Oczywiście jak w przypadku każdego nowego urządzenia trzeba przyzwyczaić się do sterowania i poruszania po katalogach. Jednak już po kilku pierwszych minutach zabawy będziemy mogli uruchomić wybraną książkę i cieszyć się lekturą. Warto oczywiście sięgnąć do instrukcji, która zdradzi nam tajemnice skrótów klawiszowych ułatwiających dopasowywanie wyświetlanego tekstu do swoich wymagań.
Producent przygotował kilka wersji językowych menu, wśród których jest również język polski. Oczywiście zdarzają się pewne niedoróbki i możemy spotkać się z takimi zwrotami jak: „Continue Reading”, „Bookmarks & Words”, „Book List”, jednak są one na tyle intuicyjne, że nie stanowią problemu.
Po uruchomieniu widzimy ekran startowy, który składa się z dwóch części: stałej i zmiennej. W prawym górnym rogu znajduje się mała ikona pokazująca stan naładowania akumulatora. Tutaj też możemy umieścić swoje dane lub własny tekst, który wprowadzimy w odpowiednim miejscu w ustawieniach czytnika. W centrum ekranu znajduje się okładka, tytuł i autor oraz fragment ksiązki, którą ostatnio czytaliśmy. Poniżej producent zamieścił listę katalogów oraz tytułów książek. Dzięki klawiszom sterującym możemy się pomiędzy nimi szybko przemieszczać.
Standardowo ustawiony jest widok DB (Database). Wszystkie książki wgrane na czytnik są indeksowane i wyświetlane na liście „Book List”. Indeksowanie pozwala nam na późniejsze sortowanie i wyszukiwanie książek wg tytułów, autorów itp. parametrów. Poszczególne tytuły lub katalogi możemy dodać do grupy Ulubione i w ten sposób szybko się do nich przenosić.
Czytnik działa szybko zarówno podczas przemieszczania się pomiędzy katalogami czy .tytułami, jak również podczas otwierania książek. Oczywiście daje się zauważyć różnica pomiędzy otwarciem ksiązki kilkustronicowej i wielostronicowej, jednak nie są to różnice wielkie. Można zauważyć pewną niewielką zwłokę (im więcej stron tym dłuższa) przy zwiększaniu czcionki, wynika to jednak z tego, że czytnik powiększa od razu czcionki na całym dokumencie. Dzięki temu podczas przewijania stron nie ma żadnych opóźnień. Krótko mówiąc czytnik działa szybko i płynnie. Duży plus dla producenta.

Zakupiony przez nas czytnik już na starcie posiada około 200 tytułów (niestety w języku angielskim) oraz, co może się przydać wielu osobom – angielski słownik Collinsa. Umieszczone w pamięci Store HD książki to przede wszystkimi pliku pub. Urządzenie obsługuje jednak również inne formaty książek elektronicznych: PDF, FB2, DJVU. Pozwala również na otwieranie dokumentów MS Office: TXT, PDF, DOC, PPT, XLS, HWP I plików graficznych: JPG, BMP, GIF. Miłośnicy magazynów, mogą na czytnik załadować pliki TBD. Oczywiście tak jak w innych urządzeniach Iriver zaimplementowano tutaj Adobe Digital Edition DRM. Możemy więc czytać ksiązki, komiksy, oglądać zdjęcia itp. Jednak w przypadku komiksów i zdjęć, należy wziąć pod uwagę, że wyświetlacz jest monochromatyczny, nie będziemy więc mogli cieszyć się kolorami.
Na koniec warto wspomnieć o tym na jak długo starczy nam baterii. Jeśli mam być szczery, nie potrafię na to precyzyjnie odpowiedzieć. Producent podaje w specyfikacji do 11 tysięcy stron. Na pewno możemy korzystać z czytnika ponad 20 godzin. Powinno to zadowolić każdego miłośnika lektury.

Wygląd: 5/5
Wykonanie: 5/5
Obraz: 5/5
Dźwięk:
Funkcje: 4.5/5
Instrukcja: 4/5
Stosunek ceny do jakości: 4.5/5/5
Ogólnie: 4.5/5
Podsumowanie:
Iriver Story HD to bardzo dobry czytnik. Jeśli ktoś chce prostego czytnika, bez wodotrysków, ale za to pozwalającego na wygodne i komfortowe czytanie książek nie zawiedzie się. Wersja podstawowa nie posiada możliwości łączenia się z siecią i korzystania np. z dobrodziejstw onlinowych wypożyczalni książek jednak nowa wersja, nad którą pracuje producent już taką możliwość ma oferować. Cena jaką musimy zapłacić za to elektroniczne cacko, na tle produktów konkurencyjnych jest atrakcyjna. Iriver Story HD jest osiągalny już za kwotę 650-700 zł, podczas gdy inne tej klasy urządzenia kosztują w okolicach tysiąca. Lekka, smukła obudowa pozwala na jego wygodne trzymanie, ręka nie męczy się tak jak w przypadku tradycyjnej ksiązki z papieru.

Jedynym problem jest ilość i cena ebooków dostępnych na rynków. Pomimo tego, że są one coraz powszechniejsze ich cena jest niewiele niższa od standardowej papierowej książki. Dodatkowo nie wszystkie tytuły są osiągalne w wersji elektronicznej. Niektórzy autorzy, tak jak np. J.K. Rowling, autorka cyklu książek o Harrym Porterze, zabroniła, by jej książki publikowano w ten sposób. Wszystko z obawy przed piratami i nielegalnymi kopiami, które mogą się pojawić w Internecie. Z kolei Wisława Szymborska nie chce być w Internecie, bo twierdzi, „że jej dzieła powinny być specjalnie wydane, by jej twórczość wywołała u czytelnika odpowiednie emocje”. Żeby być jednak uczciwym muszę wspomnieć, że są też polscy wydawcy, którzy chcą udostępniać książki 9głównie klasykę) w e-wersjach bezpłatnie.
Firma badawcza Forrester Research, w swoim raporcie z ubiegłego roku szacowała globalną sprzedaż e-booków w roku 2010 na kwotę blisko miliarda dolarów. Do końca 2015 r. ta liczba ma się potroić. Dlatego mimo wszystko warto rozważyć inwestycję w ten czytnik. Zwłaszcza, że to dobry czytnik. Zasługuje na naszego Złotego Smoka Technologii.
Więcej zdjęć z testów można obejrzeć w naszej
galerii.
Dziękujemy firmie MiP za wypożyczenie czytnika do testów.