Test kamery internetowej Creative Live! Cam Sync HD


Data publikacji artykulu: 31 grudzień 2012
Sprzęt testował: Girwan

W erze Internetu – sieci spinającej cały nasz świat – możliwość prowadzenia rozmów online, zarezerwowana kiedyś tylko dla największych firm, jest dostępna dla każdego, kto ma na to ochotę. Wymogiem jest posiadanie komputera, dostępu do Internetu i kamery. Od wielu już lat różni producenci oferują kamery, które wraz z rozwojem technologii oferują coraz większe możliwości jeśli chodzi o jakość przesyłanego obrazu. Obecnie wszystkie kamery internetowe oferują jakość co najmniej HD. Nie zdziwicie się więc pewnie, gdy powiem, że Creative Live! Cam Sync HD – główny bohater dzisiejszego testu – również oferuje taką rozdzielczość. A co jeszcze ma nam do zaoferowania Creative w tym przypadku?

 
 
Przede wszystkim duże pudełko. Przyznam, że kiedy wziąłem w ręce opakowanie spodziewałem się jakiegoś sporego gadżetu. Ewentualnie kartonowej formatki, w której byłaby zamocowana kamera Tymczasem po otwarciu zobaczyłem duuuuużo powietrza i małą kamerkę obijającą się pomiędzy ściankami i dołączoną instrukcją. Gdyby Creative Live! Cam Sync HD wpadła w ręce ekologów, na pewno skrytykowaliby firmę za marnotrawstwo i „nie ekologiczne podejście”. 
 
 
Kamera jest podłączana oczywiście na USB, a ponieważ wykorzystuje technologię Plug&Play praktycznie zaraz po jej podłączeniu można z niej korzystać. Do rozmowy przez np. Skypa w zupełności to wystarczy. Lepiej jednak pobrać sobie ze strony producenta oprogramowanie, które rozszerzy funkcje komunikatora o nowe możliwości kamery. O tym jednak powiem później. 
 
 
Creative Live! Cam Sync HD ma ciekawy wygląd. Amatorom designerskich przedmiotów może się spodobać wizja postawienia takiej kamery na swoim biurku. Jej wygląd najlepiej prezentują zdjęcia, ale jeśli ktoś ma problem z ich interpretacją postaram się przybliżyć jej konstrukcję słowami. Najprościej rzecz biorąc, jest to poziomy walec o podstawie owalu, który oparto na płaskiej płytce, która połączona z drugą podobną płytka stanowi podstawę kamery. We wspomnianym walcu, z jednej strony umieszczono obiektyw kamery, natomiast z drugiej wychodzi z niej przewód USB. Na srebrnym pierścieniu okalającym obiektyw wygrawerowano napis Auto Tuning oraz F/2.4 f-1.92 mm. Możemy się więc domyślać, że Live! Cam Sync HD sama reguluje ostrość. Pozostałe cyferki i literki – F/2.4 f – 1.92 mm mówią o ogniskowej obiektywu. To ona decyduje o tym, jaką jakość obrazu otrzymamy. Po lewej stronie soczewek umieszczono diodę sygnalizującą pracę kamery, natomiast po prawej zobaczymy otwór mikrofonu. 
 
 
Jeszcze parę słów na temat uchwytu mocującego. Jak już wcześniej wspomniałem składa się on z dwóch płytek, które są ze sobą dość ciasno połączone jednym zawiasem. Nie ma tu żadnej sprężyny, która zapewniałaby odpowiedni docisk, za to obie części uchwytu zostają w takiej pozycji, w jakich je ustawimy. Możemy je tak rozstawić, by kamera trzymała się klapy laptopa lub stała na biurku obok klawiatury, monitora – słowem tam gdzie nam to odpowiada. Druga część od wewnątrz wyposażona jest w mały kawałek gumy, która zapewnia odpowiednią przyczepność w przypadku montażu na laptopie. Z kolei ciasny zawias pozwala ustawić kamerę na takiej wysokości, jaka nam odpowiada. Jeśli za jakiś czas rozreguluje się, możemy dokręcić śrubę, przy pomocy której połączono oba elementy. Opis uzupełnię informacją o długości przewodu – ok. 1.5 metra. Czyli mamy spory obszaru, w których możemy postawić naszą kamerę.
 
 
Zajrzyjmy teraz do oprogramowania – Creative Live! Central 3. Od razu powiem, że nie jest łatwo znaleźć właściwą wersję aplikacji. Creative ma zwyczaj stosowania podobnych nazw, więc o pomyłkę nietrudno. Niestety, każda wersja programu jest dostosowana do współpracy z konkretnym modelem kamery, jeśli więc pobierzemy niewłaściwą, nie rozpozna kamery i nie uruchomi się. Biorąc pod uwagę, że trzeba ściągnąć ok. 300 MB, zalecam uwagę. Na pewno jednak warto zainwestować czas w ściągnięcie aplikacji. Creative opisując ten program chwali się m.in. kontrolą rodzicielską. Jeśli ktoś myśli o tym, że chodzi o jakąś cenzurę, możliwość blokowania określonych komunikatorów lub inne tego typu zaawansowane funkcję, to już wyprowadzam z błędu. Chodzi o zablokowanie dostępu do aplikacji. Krótko mówiąc, jeśli to włączymy, to bez hasła nasza latorośl nie uruchomi programu. Co nie znaczy, że nie może korzystać z kamery. Ona dalej np. pod Skypem funkcjonuje. Możemy też udostępniać obraz on-line przez sieć na np. stronę WWW. Tyle, że żeby to zrobić trzeba pobrać i zainstalować odpowiedni plug-in. Za to bez problemu nagrany przy pomocy materiał wideo możemy umieścić na YouTubie,Facebooku i serwisach w rodzaju VK, box, Yorku itp. Są przygotowane specjalne skróty, w które wystarczy kliknąć i .. gotowe. Ciekawym rozwiązaniem, które oferuje nam Creative Live! Central 3 jest możliwość przesuwania obrazu. Przydatne wtedy, gdy nie chcemy przestawiać kamery, a chcielibyśmy naszemu rozmówcy pokazać jakiś konkretny fragment. Możemy go też powiększyć, żeby pokazać szczegóły. 
 
 
Kamera ma automatyczną regulację ostrości, ale w przygotowanym przez Creative programie możemy to wyłączyć i samodzielnie pobawić się w ustawianie ostrości i kolorów. To czego mi brakowało, to możliwości dodania jakichś zabawnych efektów w postaci kapelusza, okularów czy różnych masek, które program automatycznie nakłada na naszą głowę. Zawsze to urozmaica rozmowę z rodziną czy przyjaciółmi. Trochę dziwi brak takiej funkcji biorąc pod uwagę dużą liczbę konkurencji, która w swoich programach takie „gadżety” oferuje. Poniżej przykładowe zdjęcie z oprogramowania kamery w jednym z laptopów Asusa.
 
 
Na koniec kilka słów na temat samego użytkowania Creative Live! Cam Sync HD. Obraz, jaki otrzymujemy (mam tu na myśli automatyczną regulację) jest kolorowy z widocznymi wyraźnymi szczegółami. Niemniej kolory odbiegają od rzeczywistych, są trochę bledsze. Jeśli jednak zadbamy o dobre oświetlenie sytuacja się poprawia i różnica pomiędzy oryginałem a obrazem z kamery jest prawie niezauważalne. Reakcja na dynamiczne przemieszczenia, (czyli po ludzku mówiąc machanie ręką przed obiektywem) jest niestety słaba, choć lepsza niż w większości innych kamer. Widać ciągnącą się za ręką smugę cienia. Kąt widzenia oferowany przez kamerę, jest szeroki. Ogarnia spory fragment pokoju – przed kamerą zmieści się cała rodzinka. Obraz jest wyraźny, bez widocznych pikseli. Gorzej wygląda sytuacja w przypadku zdjęć, które chcielibyśmy zrobić przy pomocy tej kamery. Możemy co prawda ustawić rozdzielczość, ale nawet w przypadku tych najlepszych – 1280x720 i 2560x1440 (3.7MP) widać ziarna, a oświetlenie wygląda na sztuczne. Pod tym względem wypada zdecydowanie gorzej niż np. Microsoft Life Cam Cinema czy LifeCam HD-6000, które oferują bardziej naturalną barwę, bez ziarnistości, słowem w lepszej jakości.
 
 
Wbudowany mikrofon ma wysoką czułość, dzięki czemu bardzo dobrze zbiera odgłosy z otoczenia. Filtrując od razu część szumów. Powoduje to, że przekazywany przez niego głos jest czysty, pozbawiony zniekształceń. 
 

Oceny

 Wygląd: 4.5/5
 Wykonanie: 4.5/5
 Obraz: 4/5
 Dźwięk: 4/5
 Funkcje: 4/5
 Instrukcja:
 Stosunek ceny do jakości: 4.5/5/5
 Ogólnie: 4.5/5


Plusy:
  • Wygląd
  • Oprogramowanie

Minusy:
  • Brak szmatki do czyszczenia
  • Brak pokrowca na czas transportu
  • Brak możliwości zabawnej modyfikacji obrazu

Podsumowanie:

Niestety, w tym przypadku zawiodłem się na Creative. Live! Cam Sync HD to fajny gadżet, dobrze wykonany, niestety odbiegający jakością obrazu od konkurencji. Z drugiej strony jest od nich o połowę tańsza. Za niecałe70 złotych możemy mieć narzędzie, które pozwoli realizować wideo rozmowy, publikować filmy i zdjęcia w sieci przy pomocy jednego kliknięcia i na dodatek ma dobrej jakości mikrofon. Jeśli więc komuś nie przeszkadza trochę gorsza jakość obrazu, może warto w nią zainwestować? 

Więcej zdjęć z testów znajdziecie w naszej galerii.



blog comments powered by Disqus